Korzystanie z wolności

“Gazeta Świecka” O świeckich, przez świeckich, dla świeckich

Korzystanie z wolności

Korzystanie z wolności

PDFDrukujEmail

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

 

Bóg dał nam rozum i wolę, byśmy sami mogli wyznaczać miejsce i okoliczności, w których żyjemy. Czy jednak umiemy z tej wolności korzystać? Zbierzemy owoce tego, co siejemy. Dlatego zachęcam do podjęcia wysiłku wybierania tylko tego, co służy naszemu rozwojowi i rozwojowi tych, którzy są nam powierzeni.


Wolność to największy dar, jaki otrzymaliśmy od naszego Stwórcy. Mógł nas przecież stworzyć podobnych roślinkom - przykutych korzeniami do miejsca, podobnych rybom - zamkniętych w ramy zbiornika. On jednak dał nam rozum i wolę, byśmy sami mogli wyznaczać miejsce i okoliczności, w których żyjemy. Czy jednak umiemy z tej wolności korzystać? Jak z niej korzystamy?

Myśląc o tym popatrzyłem na przykład najbliższej rodziny Abrahama. Jego ojciec Terach wyruszył z Ur chaldejskiego do ziemi Kanaan. Ziemia ta wiązała się z obietnicą, była wspaniałym celem podróży. Jednak Terachowi brakło siły i determinacji, by go osiągnąć. Dotarł tylko do Charanu, który leżał mniej więcej w połowie drogi. Przerwaną podróż ojca podjął dalej syn - Abraham. To o nim wszyscy słyszymy, że był ojcem w wierze, wielkim bohaterem.

Często mamy wspaniałe cele, ale brakuje nam determinacji do ich osiągnięcia. Stwierdzamy, że jesteśmy w wystarczająco dobrym miejscu, po co więc dalej się trudzić? Jestem wystarczająco dobrym człowiekiem, ojcem, matką, pracownikiem, biznesmenem. Zaczynamy kombinować zamiast dążyć do wyznaczonego celu. I to jest również przejaw naszej wolności.

Abraham zabrał ze sobą Lota. Zapewne czuł się za niego odpowiedzialny. Gdy jednak Lot podjął decyzję o odłączeniu się, Abraham pozwolił mu wybrać miejsce, w które ten chciałby się udać. Lot wybrał kraj, który był bardzo urodzajny, gdzie trawa była bardziej zielona, gdzie życie wydawało się lżejsze. Tak dotarł do Sodomy. Tu "ustawił się", zaczął swój biznes, zapuścił korzenie. Czy jednak miejsce to było rzeczywiście dobre? Czytamy, że wcale nie. Mieszkańcy Sodomy byli bardzo źli (Rdz 13,13), a skarga na nich docierała do Boga (Rdz 18,20).

My również często idziemy na kompromisy. Wybieramy łatwiejsze życie, podczas gdy zaniedbujemy okoliczności, w których mamy żyć. Zło zaś, które nas otacza, wchodzi w nas wszelkimi dostępnymi furtkami, jakie pozostawimy otwarte.

W codziennym zabieganiu główną naszą "rozrywką" pozostaje telewizor, gdzie normą staje się nienormalność, gdzie wszystko wiąże się z niezdrowym seksem, a zdrada czy rozbicie rodzin jawi się jako najprostsze rozwiązanie trudnych spraw. Telewizji i internetowi pozostawiamy też sprawę wychowania naszych dzieci dobrowolnie składając broń w walce o ich życie i przyszłość. Pozwalamy innym, by to oni wpływali i kształtowali nas i nasze rodziny, zrzekamy się naszej odpowiedzialności.

Lot zebrał owoce swej decyzji. Wprawdzie Bóg wyprowadził go z tego miejsca przed jego zagładą, utracił jednak zięciów i żonę, zaś jego córki pokazały, jakim piętnem odbiło się na nich środowisko, w którym wzrastały (por. Rdz 19,30-36). My też zbierzemy owoce tego, co siejemy. Dlatego zachęcam do podjęcia wysiłku wybierania tylko tego, co służy naszemu rozwojowi i rozwojowi tych, którzy są nam powierzeni.

Mężczyźni - bądźcie mężami Bożymi. Kobiety - bądźcie kobietami według Bożego serca. Pamiętajmy, że każde zwycięstwo wiąże się z wysiłkiem i ofiarą, nie dostajemy go w promocji. Dlatego podejmijmy trud, by kiedyś osiągnąć zwycięstwo. Dobrze wykorzystajmy naszą wolność! Tego Wam wszystkim z serca życzę.

 

Andrzej Lewek

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz (Mozesz używać HTML'a):